Musiałem z niego skorzystać, bo ludzie wybrali hosting na chybił trafił. TO JEST PIEKŁO. Poza kosmicznymi cenami, mają wolne serwery, panel administra
...cyjny jest mały i odpychający funkcjonalnie, a wsparcie techniczne to jakiś żart – działa w ślimaczym tempie, potrafi kłamać, byle tylko szybciej zamknąć zgłoszenie, i wygląda na to, że testują swoje produkty na tobie.
Robiłem strony na WordPressie, WordPress + WooCommerce i PrestaShop. Zacznę od WordPressa. Nagle straciłem uprawnienia administratora na stronie (pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem). Musiałem ręcznie przeinstalować część WordPressa, a żeby to zrobić, trzeba było usunąć tę część i wgrać ją ponownie. Nie dość, że ich klient FTP to prehistoryczna porażka z tragicznym interfejsem, to jeszcze działał potwornie wolno. Nie mogłem też połączyć się z bazą danych przez jakiś błąd. Nie ma żadnej konsoli. NICZEGO. Można było przywrócić stronę z kopii zapasowej, ale trzeba zapłacić 100 zł za pliki i 100 zł za bazę danych :)
Potem tworzyłem stronę na PrestaShop. Na początku chcieliśmy tylko przetestować, czy PrestaShop będzie nam odpowiadać funkcjonalnie, a home.pl oferował „dobrą” cenę (ale tylko na pierwszy rok, potem zaczyna się zabawa). Do tego krzyczeli wszędzie: „Mamy nową, świetną infrastrukturę specjalnie dla PrestaShop!”. Problemy zaczęły się już na starcie. Z jakiegoś powodu (wtedy jeszcze nie wiedziałem, dlaczego – okazało się później, że gdy BaseLinker próbował zaktualizować ilość lub cenę produktu, strona rzucała błędem 500, gdy użytkownik przechodził ze strony do innej podstrony) zaczęły pojawiać się błędy 500 (Internal Server Error). Problem był szczególnie widoczny przy drugim języku strony. Gdy użytkownik trafiał na stronę główną lub produktową bez wyboru języka, przekierowywało go i dostawał błąd. Pisałem do wsparcia. PRZEZ 2 MIESIĄCE PRÓBOWALI MI POMÓC I NIC NIE ZROBILI. Zrzucali winę na innych, kłamali, że przepełnia się pamięć podręczna, a na końcu napisali „Widzimy problem, już go rozwiązujemy”. NIE ROZWIĄZALI. MINĄŁ 3 ALBO 4 MIESIĄC „ROZWIĄZYWANIA”. Mało tego, że ceny potem rosną, to jeszcze sprzedają produkt w wersji BETA. Czułem się jak królik doświadczalny. Przeszliśmy na inny hosting i to była ulga. Wsparcie odpowiada natychmiast, strona ładuje się szybciej, brak błędów, lepsza funkcjonalność... Niejednokrotnie zastanawiałem się, czy home.pl ma chociaż jeden plus – może ma.
I w końcu zrobiłem sklep internetowy na WooCommerce – też na tym hostingu (bo już był opłacony, a potrzebny był tylko na krótko). I jak myślicie? ZNOWU COŚ NIE DZIAŁA. NIE DZIAŁA /wp-json. Albo coś się psuje przez ich głupie wtyczki, które instalują automatycznie, albo to celowo wyłączają. Nie mam żadnej ochoty pisać do wsparcia. Stracę teraz godzinę, może dwie na rozwiązanie (jeśli w ogóle da się to naprawić), więc stwierdziłem – skoro home.pl psuje mi humor i nerwy swoją niekompetencją i kłamstwami, to dlaczego ja nie mogę w końcu odwdzięczyć się tym samym? Dlatego piszę ten komentarz, bo mam DOŚĆ głupich obietnic i haseł typu „jesteśmy najlepsi”.
Na koniec – nie widziałem gorszego hostingu.
Pokaż więcejPokaż mniej